Nowe Podkarpacie

Reklama
Reklama

Pomnikowa wdzięczność

Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
W cyklu wizyt dostojników PRL warto przypomnieć osobę Władysława Kruczka, długoletniego I sekretarza KW PZPR w Rzeszowie, następnie członka kierownictwa PZPR.

Kruczek miał mentalność galicyjskiego chłopa, w której ważną rolę odgrywało przywiązanie do najbliższym stron i rodziny

Za jego panowania Rzeszów, z brudnego, zaniedbanego miasteczka, wyrósł na wojewódzką metropolię. Przed wojną do miasta przylgnęła złośliwa nazwa Mojżeszów z powodu obecności licznej społeczności Żydów. Pod rządami I sekretarza weszła w obieg nazwa Kruczkowa Wola. Kruczek dbał o Rzeszów, dbał też o rodzinę, zapewniając jej godziwe życie, dzięki wprowadzeniu najbliższych do świetnie prosperującej firmy „Hortex”.

Córka Kruczka studiowała w Warszawie, wiodła skromny studencki żywot w zafundowanym przez ojca, luksusowo wyposażonym (jak na owe czasy) mieszkaniu. Wyszła za mąż za ubogiego chłopaka ze Świętokrzyskiego, który natychmiast przestał być biednym. „Popychany” przez teścia szybko wspinał się po szczeblach kariery, by w punkcie kulminacyjnym dojść do stanowiska wojewody kieleckiego. Kruczek odwiedzał krośnieńskie przy różnych okazjach. Raz było to otwarcie nowego sanatorium w Iwoniczu-Zdroju, kiedy indziej – spotkanie z „aktywem” lub „gospodarska” inspekcja.

Pod koniec lat 70., już jako członek Biura Politycznego KC, przybył do Sanoka na odsłonięcie pomnika. Miejsce, w którym go wzniesiono, miało swoją historię. W 1941 roku Niemcy postawili tu tzw. pomnik pamięci ku czci poległych przy zdobywaniu Linii Mołotowa. W 1945 roku, po zburzeniu niemieckiego pomnika, swoje upamiętnienie zbudowali Rosjanie.

 

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej w Sanoku (fot. Archiwum)

Znajdowało się on na skraju parku, w którym grzebano poległych czerwonoarmistów. W 1947 roku obelisk radziecki został zastąpiony Pomnikiem Wdzięczności – wyjątkowo paskudnym i topornym. Z czasem mocno podupadł i swoim wyglądem szpecił placyk na skraju parku. Wymagał remontu, ale władze Sanoka doszły do wniosku, że nie wystarczą zabiegi „kosmetyczne”, zwłaszcza że sam pomnik nieszczególnie wyrażał wdzięczność.

Należało zbudować nowy, odpowiedni do „zasług” Armii Czerwonej. Zlecono więc wykonanie projektu. Jego twórcy: Jan Krug, Wojciech Frik, Andrzej Getter i Józef Sokowski zaprojektowali realistyczne wyobrażenie postaci dwóch żołnierzy radzieckich, wykonane z blachy miedzianej, patynowanej, osadzone na kamiennym postumencie oraz stosowny napis.

W jesienny wieczór, „w okolicach”: rocznicy rewolucji październikowej, odbyło się uroczyste odsłonięcie tego dzieła. „Mistrzem ceremonii” był Władysław Kruczek. Wielki zasłużony działacz poruszał ię już wówczas z niejakim trudem, powłóczył nogami, trochę jak Breżniew. Kiepsko widział, więc tekst krótkiego przemówienia odpowiednio mu przygotowano. Na spiętych spinaczem kartkach widniały po dwa, trzy zdania, przy czym druk maszynowy został powiększony do tego stopnia, że i ślepy by przeczytał. Kruczek nerwowo przewracał kartki, uczestnicy uroczystości patrzyli ze zdziwieniem, bo wyglądało to tak, jakby pomijał całe fragmenty przemówienia. Po zakończeniu, dwóch „umyślnych” wzięło go pod ręce i sprowadziło z trybuny. Impreza bardzo się podobała, głównie z uwagi na Kruczka.

Obok pomnika powstał nieduży placyk, wyłożony pińczowskim piaskowcem. Odbywały się na nim różne uroczystości rocznicowe i państwowe. Niektórzy sanoczanie nazywali to miejsce „placem maneżowym”. W późniejszych latach pomnik sprawiał władzom wiele utrapień. Co jakiś czas nieznani sprawcy zdobili go wywrotowymi hasłami – bliskość parku znakomicie ułatwiała „dywersję”. Nawet zainstalowanie reflektora niewiele pomogło. Zniknął napis, czerwoną farbą wymalowano symbol Polski Walczącej – pomnik ulegał stopniowej dewastacji. W 2011 roku plac, na którym stoi otrzymał nazwę Placu Harcerskiego, pojawiły się też żądania usunięcia pomnika lub przeniesienia go na cmentarz, do kwatery żołnierz sowieckich. Decyzji w tej sprawie jednak nie podjęto, choć zapewne jest to tylko kwestia czasu.

Artur Bata

 


Więcej w nr 39, Nowe Podkarpacie z 30 września 2015 r.

Ponadto w aktualnym wydaniu znajdziesz przegląd wydarzeń z regionu,

informacje sportowe, program TV.

Zapraszamy!

Znasz ciekawe miejsca w regionie lub historie z nimi związane? Być może znasz ciekawych ludzi, których historie warto opowiedzieć?

czekamy na informacje    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Martwi cię coś, lub denerwuje? Napisz do Nas!

Imię
Email:
Temat
Wiadomość

Ogłoszenia ostatnio dodane

All rights reserved: Nowe Podkarpacie Designed by: KAJUS