Nowe Podkarpacie

Reklama
Reklama

Tyrawa Wołoska

Email

To stara, wzmiankowana już w 1402 roku wieś, położona u podnóża Gór Słonnych, przy drodze Sanok – Przemyśl. Na początku XVIII wieku Tyrawa, będąca lokalnym ośrodkiem handlu i rzemiosła, awansowała do rangi miasteczka, jednak nie rozwinęła się na miarę oczekiwań jej właścicieli i ostatecznie, w II połowie XIX wieku prawa miejskie utraciła. Często zmieniali się jej właściciele; byli nimi kolejno Czeszykowie, Tyrawscy, Ossolińscy, Urbańscy, Krajewscy. Urbańscy ufundowali w 1745 roku kościół parafialny, Krajewscy zaś wznieśli w I połowie XIX wieku okazały, murowany, klasycystyczny dwór i założyli park krajobrazowy. Imponująco prezentowała się zwłaszcza elewacja ogrodowa dworu – obszerny taras i portyk z czterema kamiennymi kolumnami w wielkim porządku (kolumny wysokości budynku) podtrzymujących pas belkowania. W pobliżu dworu stała parterowa oficyna, dalej zabudowania gospodarcze.

Po uwłaszczeniu chłopów tyrawski majątek popadł, jak wiele innych, w kłopoty finansowe. Nie powiodły się próby poszukiwań ropy naftowej, która miała przynieść właścicielom bogactwo. Na przełomie XIX i XX wieku zadłużone dobra rozparcelowano i sprzedano, resztki majątku i dwór nabyli Brzezińscy, którzy gospodarowali tu do 1940 roku. Po agresji Niemiec i ZSRR na Polskę, w wyniku „podziału łupów", obszary za Sanem znalazły się w rękach rosyjskich. Ten los spotkał też Tyrawę. Z „burżujami" Brzezińskimi rozprawiono się radykalnie – w 1940 roku zostali wywiezieni na Syberię. Dwór objęła w posiadanie „władza radziecka", rabując oczywiście wszystko, co miało jakąś wartość. W 1941 toku Tyrawę zajęli Niemcy. Ci z kolei rozprawili się z Żydami. Po przejściu frontu w 1944 roku Tyrawa i okoliczne wsie poddawane były „utrwalaniu władzy ludowej". W tym rejonie dużą aktywność wykazywały oddziały UPA. W wyniku wysiedleń ludności ukraińskiej, Tyrawa i pobliskie wsie opustoszały. W 1945 roku sotnia „Burłaka" napadła na Tyrawę, paląc zabudowania i dwór. Jego właścicielka, Brzezińska, której udało się wrócić z Syberii, gdzie niestety zmarł jej mąż, mogła tylko popatrzeć na zgliszcza. Rumowisko z czasem usunięto, ostały się natomiast cztery kamienne kolumny, które stoją do tej pory. W latach siedemdziesiątych XX wieku jakiś Polonus z USA chciał te kolumny kupić i wywieźć za ocean, do transakcji jednak nie doszło. Na jednej z kolumn założyły gniazdo bociany, przylatują tu od lat i są symbolem trwania i niezłomności mieszkańców Tyrawy. Chylące się ku upadkowi kolumny zostały przez władze gminy wyremontowane i na nowo osadzone. Są przecież elementem burzliwej historii wsi. Poza nimi przetrwał, choć mocno przetrzebiony, park krajobrazowy z pomnikowymi okazami lip i dębów. U jego stóp, jak przed wiekami, szumi Tyrawka.

Martwi cię coś, lub denerwuje? Napisz do Nas!

Imię
Email:
Temat
Wiadomość

Ogłoszenia ostatnio dodane

All rights reserved: Nowe Podkarpacie Designed by: KAJUS