Nowe Podkarpacie

Reklama
Reklama
Reklama

Bóbrka (gmina Solina)

Email

Wieś lokowana w 1436 roku, na prawie wołoskim. Należała do Kmitów, posiadających rozległe dobra w górnym dorzeczu Sanu. Dziś jest to miejscowość turystyczna, usytuowana między zaporami wodnymi w Solinie i Myczkowcach. Miejsce w literaturze polskiej zapewnił Bóbrce Józef Bliziński (1827-1893), pisarz, publicysta, autor m.in. komedii „Pan Damazy". Urodzony w Warszawie, młodość spędził na Kujawach, gdzie w 1845 roku odziedziczył dwie wsie – Chocień i Bodzanówek.

Przez następne lata zajmował się gospodarstwem, stawiając jednocześnie pierwsze kroki na polu literackim. Interesował się też folklorem, a zebrane materiały publikował m.in. w „Bibliotece Warszawskiej". Uczestniczył w działalności konspiracyjnej w okresie powstania styczniowego. Aresztowany, kilka miesięcy przesiedział w więzieniu. Zaniedbany majątek poszedł „pod młotek", Bliziński osiadł w 1873 roku w Warszawie, ale pragnienie bycia ziemianinem bynajmniej w nim nie osłabło. Tak się złożyło, że jego żona była właścicielką części wsi Bóbrka, zaś druga część posiadłości należała do Konstantego Sokołowskiego, szwagra pisarza, mieszkającego w Posadzie Olchowskiej pod Sanokiem. Tęskniący za spokojnym, sielskim życiem Bliziński nabył ziemię od Sokołowskiego, sprowadził się do Bóbrki w 1876 roku, a już w listopadzie 1877 roku mieszkał w zbudowanym przez siebie dworku.Był to parterowy, murowany obiekt z dwuspadowym dachem, gankiem wspartym na dwóch kolumnach, wzniesiony na planie prostokąta. W pobliżu stanął budynek folwarku, a przed dworem założył Bliziński ogród. Posesja znajdowała się na zboczu opadającym ku Sanowi, w jej tle widniały wzgórza, porośnięte lasem. Na budowę dworku, zagospodarowanie otoczenia Bliziński potrzebował pieniędzy, a tych nie miał. Mógłby, co prawda wziąć kredyt hipoteczny, ale skomplikowane stosunki własnościowe majątku w Bóbrce, opieszałość administracji i nie dość energiczne starania świeżo upieczonego ziemianina sprawiły, że dopiero po sześciu latach dopełniono wszelkich formalności związanych z zakupem ziemi i Bliziński uzyskał wpis do ksiąg hipotecznych.Do tego czasu korzystał z drogich, lichwiarskich kredytów, które w ostatecznym rozrachunku doprowadziły go do bankructwa. Ale zanim to się stało, pisarz przeżywał chwile radości graniczące z euforią. Miał własną ziemię, piękny dom, ukochaną żonę, miał też warunki do pracy twórczej. I właśnie w Bóbrce powstał najbardziej znany utwór Blizińskiego – „Pan Damazy". Kiedy ujrzał światło dzienne, przyjaciele i znajomi pisarza natychmiast nadali dworkowi nazwę „Damazówka", co ogromnie go radowało. Co ciekawe, Damazówka przyjęła się do tego stopnia, że trafiła na mapy katastralne. Bliziński z zapałem tworzył i z równym albo i większym zapałem pisał listy do przyjaciół. Zachwalał w nich uroki Bóbrki, zapraszał do odwiedzin. Goście przyjeżdżali ochotnie, Bliziński miał dar przekonywania. Bywał więc w Damazówce Oskar Kolberg, przemierzający karpackie bezdroża podczas swoich etnograficznych wypraw. Bliziński, też interesujący się kulturą ludową, służył mu za przewodnika i pomocnika. Pojawiali się w Bóbrce także inni luminarze kultury: Władysław Bełza, wówczas u szczytu popularności, dyrektorzy teatru lwowskiego Stanisław Dobrzański i Adam Miłaszewski, a także inny ziemianin – literat, Zygmunt Kaczkowski, gospodarujący czas jakiś w bieszczadzkiej Bereźnicy. Sposób gospodarowania na nieurodzajnej, kamienistej ziemi, zadłużonego po uszy Blizińskiego, prowadził nieuchronnie do finansowej klęski. Ratował się, co prawda, tantiemami z wystawianych sztuk i drukowanych w czasopismach utworów, ale wystarczało to z ledwością na przeżycie. Długi rosły, realną stała się licytacja majątku. W 1880 roku Bliziński uczepił się kurczowo ostatniej nadziei na wzbogacenie. Pisał do Bełzy: „mam niezłe widoki na naftę, do której uprasza się koniecznie spółka wiercąca tuż obok w Solinie. Robią mi świetne nadzieje i powiadają, że może nasza Bóbrka stanie się tak głośną, jak tamta, w Krośnieńskiem. Prawda czy nie, ale jest faktem, że naftę mamy."

Niestety, ów fakt nie znalazł potwierdzenia i majątek musiał zostać sprzedany. Zajęło się tym Towarzystwo Parcelacyjne we Lwowie. Bliziński wyprowadził się do Krakowa, a zaniedbaną Bóbrkę w 1890 roku kupił Robert Barański, zamożny kupiec i przedsiębiorca z Leska. Nowy właściciel wyremontował dwór, uporządkował ogród. Nie cieszył się jednak długo posiadłością, która nie dawała zysków. W 1893 roku sprzedał Bóbrkę Karolinie Racieńskiej.

Dworek nie doznał większego uszczerbku w czasie I wojny światowej. Zachowany opis Bóbrki z początku lat trzydziestych XX wieku wymienia dwór jako „najstarszą pamiątkę, uwiecznioną w pismach Zygmunta Kaczkowskiego". Posiadłość należała wówczas do Jakubowskich, którzy nie mieli pieniędzy na kolejny remont. Dwór ulegał systematycznej dewastacji i w końcu został rozebrany, jeszcze przed wybuchem II wojny światowej. Dzisiaj nie ma już po nim śladu, a nawet jego lokalizacja jest trudna do ustalenia.

 

Martwi cię coś, lub denerwuje? Napisz do Nas!

Pseudonim
Email:
Temat
Wiadomość

Ogłoszenia ostatnio dodane

All rights reserved: Nowe Podkarpacie Designed by: KAJUS