Nowe Podkarpacie

Reklama

Siedliska Bogusz (gmina Brzostek)

Email

Wieś położona w głębokiej dolinie, spiętej z trzech stron pasmami częściowo zalesionych wzniesień. Przy wjeździe do Siedlisk, po prawej stronie drogi, na wzgórzu widać resztki zespołu dworsko-parkowego. Prowadzi do niego malownicza aleja, wysadzana drzewami. Zabudowania dworskie znajdują się w stanie daleko posuniętej ruiny. Właściwie są już tylko ułomki murów i zwały gruzu porastające samosiejkami i trawą. Układ architektoniczny założenia jest już prawie nieczytelny. Kilka lat temu budynki jeszcze stały, miały dachy i ściany. Zrobione przeze mnie wówczas zdjęcia są teraz dokumentem historycznym, przypominającym o istnieniu w tym miejscu dworu Boguszów, świadka wydarzeń, które wstrząsnęły Galicją. Od Siedlisk bowiem zaczęła się niszcząca fala rabacji.

 Kiedy władze austriackie, w obliczu nieuchronnego wybuchu powstania narodowego, postanowiły mu zapobiec, wywołując rewoltę chłopów przeciwko szlachcie, zadanie agitowania i podburzania wsi powierzono urzędnikom administracji rządowej. Ich koordynatorem był starosta tarnowski Józef Breindl. Wezwał do siebie tych chłopów, którzy mieli jakieś zatargi z właścicielami ziemskimi, czuli się najbardziej pokrzywdzeni przez dwór i najczęściej wnosili skargi na pańskie bezprawie. To oni właśnie mieli stać się przywódcami rebelii – organizować zbrojne grupy, chwytać lub zabijać powstańców, napadać na dwory. Ustalono swoisty „cennik" – za odstawienie do cyrkułu żywego powstańca – 10 złr., za martwego – 5 złr. Starosta zapewnił o całkowitej swobodzie rabowania dworów. Można zabierać zboże, bydło, trzodę, wynosić meble, sprzęty, wartościowe przedmioty. Wszystko to stawało się własnością rabusiów i nie podlegało zwrotowi. Starosta zalecał też podkomendnym urzędnikom, żeby wspierali chłopów, a nawet stawali na czele zbrojnych gromad. Wśród wezwanych do starostwa znalazł się Jakub Szela, chłop ze Smarżowej, pozostający w ostrym konflikcie z właścicielami Smarżowej i Siedlisk, Boguszami. Krnąbrny chłop odmawiał powinności pańszczyźnianych, sprzeciwiał się władzy pana, a karany, odwoływał się do władz, domagał się sprawiedliwości. W ciągnących się utarczkach Szela był stroną pokrzywdzoną. I oto, nieoczekiwanie, pojawiła się okazja do srogiej zemsty, z góry rozgrzeszonej przez władze. Takiej szansy nie mógł przepuścić.

W mroźny, lutowy dzień, zebrana przez Szelę grupa chłopska napadła na dwór w Siedliskach. Uzbrojeni w kosy, widły i pałki napastnicy wywlekli Boguszów na dziedziniec, bijąc ich i kopiąc. Kiedy ofiary nie mogły już się podnieść z ziemi, przypędzono z folwarku konie, którymi stratowano nieszczęśników. Pozostałych, schwytanych mężczyzn zamordowano bardziej „humanitarnie" – strzałami ze strzelby i ciosami pałek. Śmierć we dworze poniosło 10 osób, a w całej parafii – 23. Wieść o ponurej zbrodni rozeszła się w okolicy, budząc trwogę i przerażenie. Z dnia na dzień Szela stał się niekwestionowanym przywódcą rabacji. Z Siedlisk ruszył ze swoimi ludźmi w kierunku Dębicy, rabując, paląc, mordując. W Braciejowej, ciosami siekier – zamordowano trzech zarządców, w Dobrkowie zabito Józefa Bobrowskiego i księdza Franciszka Goleckiego, w Nagawczynie – zakonnika...

Rabacja objęła cały niemal cyrkuł tarnowski, tłumiąc zarzewie powstania. Sam Szela, w późniejszych napadach nie brał już osobiście udziału, stał się jednak symbolem „wojny z panami", a w oczach ludu – narzędziem „kary Boskiej". Postępując jak zwykły bandyta, przez kaprys historii wyrósł na „chłopskiego hetmana", sławionego w pieśniach. Nie poniósł żądnej kary za dokonane zbrodnie.

Po czternastu latach upamiętniono w Siedliskach ofiary rabacji. W 1860 roku Ludwika z Boguszów Gorayska zbudowała naprzeciwko kościoła parafialnego w Siedliskach, na skraju cmentarza, neogotycka kaplicę grobową. Na jej frontonie umieszczono tablicę z następującym tekstem:

„D. O. M. Ku wiecznej pamięci Stanisławowi z Ziębic Boguszowi, Wiktorowi, Nikodemowi, Włodzimierzowi i Tytusowi Boguszom, Zabierzowskiemu, Gumińskiemu, Piszczyńskiemu, Rozkosznemu, Stradomskiemu, Piotrowskiemu, Olszańskiemu, Kaczkowskiemu, Towarnickiemu w d. 19 lutego 1846 r. z tego świata boleśnie zeszłym a tu pochowanym. Ludwika z Boguszów Gorayska tę kaplicę postawiła. 1860 r."

Włodzimierz Bogusz spoczywa w osobnym grobie, obok kaplicy. Na pomniku umieszczono tablicę z następującym tekstem: „Włodzimierz Bogusz, ur. 17 grudnia 1832. Zginął 20 lutego 1846 r.

Zbyt wcześnie życia jego zginęło zaranie
Uciekła z ziemi dusza niewinna i czysta
Więc wieczny odpoczynek racz mu dać Panie
I spraw to, niech mu świeci światłość wiekuista
A mnie com tu została daj święte ufanie
Że ta droga za grobem niepewna i mglista
Na którąś rzucić raczył cienie tajemnicze
Złączy nas i przed Twoje sprowadzi oblicze."

Napad na dwór w Siedliskach nie przyniósł jednak Szeli pełnej satysfakcji. Senior rodu Boguszów, Stanisław, dzień wcześniej wyjechał do Pilzna. Kiedy wracał, w Jaworzu został schwytany przez inna gromadę chłopów i odstawiony do magistratu w Pilźnie, skąd miano go przewieźć do cyrkułu w Tarnowie. Urzędnicy magistratu obeszli się z zatrzymanym łagodnie, co rozwścieczyło chłopów. Obawiając się, że może ujść cało, sami postanowili zawieźć go do Tarnowa. Wywleczony na zewnątrz Bogusz, mocno poturbowany, wyrwał się swoim oprawcom i szukał schronienia w kościele. Drzwi do świątyni były jednak zamknięte. Tu chłopi pobili go cepami i drągami, okrwawionego, półprzytomnego wrzucili na wóz i ruszyli w kierunku Tarnowa. Na postoju, w karczmie usłyszeli, że Austriacy płacą więcej za zabitego niż żywego, więc wyszli i dobili Bogusza cepami.

Pochowany został na cmentarzu w Pilźnie. Na kamiennym pomniku, wystawionym przez żonę, znajduje się tablica z napisem:

Martwi cię coś, lub denerwuje? Napisz do Nas!

Pseudonim
Email:
Temat
Wiadomość

Ogłoszenia ostatnio dodane

All rights reserved: Nowe Podkarpacie Designed by: KAJUS