Nowe Podkarpacie

Reklama

Kłopotliwy skarb

Sanok od blisko dwudziestu lat nie ma pomysłu, co zrobić z najpiękniejszą enklawą zieleni ...

Ścieki płynęły, oskarżeni uniewinnieni

LESKO/KROSNO. Sądowy finał nielegalnego zrzutu ścieków do Sanu

Znów bije całą siłą swojego serca

KROSNO. Maryjan wraz z Janem i Urbanem zadzwonią na Boże Ciało  

Zamknięto drogę z Czeluśnicy do Tarnowca

GMINA TARNOWIEC. Mieszkańcy oburzeni decyzją starosty  

Mistrz świata – Tomasz Podkul

JASŁO. Podwójny sukces wędkarza we Francji  

Lesko pachniało książką

XIII Bieszczadzkie Lato z Książką

Kontrola gaźników i weryfikacja wyniku

ŻUŻEL. II LIGA Kontrola gaźników i weryfikacja wyniku

Wakacyjne granie na koniec

PIŁKA NOŻNA. IV LIGA PODKARPACKA Wakacyjne granie na koniec

Nadal wiele niewiadomych

PIŁKA NOŻNA. V LIGA KROŚNIEŃSKA Nadal wiele niewiadomych

Zafascynowany sztukami walki

KICKBOXING. Złoty medalista z Lisznej Miłosz Baran Zafascynowany sztukami walki

W Bieszczady zawsze się wraca

W Bieszczady zawsze się wraca

UBEZPIECZENIA DOMÓW I MIESZKAŃ TO NASZA SPECJALNOŚĆ

UBEZPIECZENIA DOMÓW I MIESZKAŃ TO NASZA SPECJALNOŚĆ

Sukces krośnieńskich studentów

Bolid skonstruowany w PWSZ najlepszy w Europie  

  • Kłopotliwy skarb

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Ścieki płynęły, oskarżeni uniewinnieni

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Znów bije całą siłą swojego serca

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Zamknięto drogę z Czeluśnicy do Tarnowca

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Mistrz świata – Tomasz Podkul

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Lesko pachniało książką

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Kontrola gaźników i weryfikacja wyniku

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Wakacyjne granie na koniec

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Nadal wiele niewiadomych

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • Zafascynowany sztukami walki

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • W Bieszczady zawsze się wraca

    środa, 19 czerwca 2019 04:00
  • UBEZPIECZENIA DOMÓW I MIESZKAŃ TO NASZA SPECJALNOŚĆ

    środa, 12 czerwca 2019 04:24
  • Sukces krośnieńskich studentów

    środa, 12 czerwca 2019 04:00

Sukces w kategoriach cudu

Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Sukces w kategoriach cudu

Rozmowa ze Sławomirem Jurczakiem, piłkarzem Kotwicy Korczyna, królem strzelców V ligi w sezonie 2017/18

- Drugi rok z rzędu został Pan najlepszym snajperem ligi. Znów Pan wszystkich zadziwił...

- Wydaje mi się, że bardziej zadziwiłem sam siebie, niż ludzi związanych z futbolem na tym poziomie rozgrywek. To, że w zeszłym roku udało się - wspólnie z Robertem Kozubalem - być laureatem zabawy w króla strzelców, to już było zaskoczeniem. Całe dotychczasowe życie byłem obrońcą w drużynach, w których grałem, zarówno w kategoriach młodzieżowych jak i seniorach. Dopóki bawiłem się w bardziej poważną piłkę to grałem w defensywie lub w najgorszym wypadku w pomocy. Natomiast od momentu, gdy praca stała się ważniejsza i piłkę zacząłem traktować jak zabawę, zacząłem się przesuwać do ataku z racji tego, że nie było zbyt wiele czasu na treningi, trochę też już nie ta kondycja, więc wolałem sobie postać w ataku. Tam zawsze można stracić piłkę. Dlatego też wygranie klasyfikacji najlepszych strzelców w sezonie 2016/17 było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Natomiast w tym roku rozpatruję ten sukces w kategoriach cudu. Postaram się to wyjaśnić. Po pierwsze jestem obrońcą z lat minionych. Po drugie, na półmetku rozgrywek, po rundzie jesiennej nie byłem w czubie klasyfikacji strzelców. Odstawałem trochę. W zimie mój pracodawca postanowił rozwinąć moją karierę i przeniósł mnie do Lublina. Jest to trzy godziny drogi od Korczyny. Stało

- Nie planowałem już wyczynów strzeleckich - mówi Sławomir Jurczak

Fot. Bogdan Hućko

się jasne, że nie mogę trenować z Kotwicą i nie będę trenował, bo jest to niemożliwe. Ponadto zakres obowiązków był tak ogromny i obszar, gdzie miałem pracować tak szeroki, że nie byłem w stanie trenować także w Lublinie i zrezygnowałem w ogóle z gry w piłkę nożną. Podziękowałem za współpracę w Korczynie. Natomiast prezes Kotwicy Jan Rogalski oraz Patryk Fryc i pozostali członkowie zarządu, którzy bardzo mi pomagają, żeby mi było dobrze w klubie, nie przyjęli mojej rezygnacji. Umówiliśmy się, że będę przyjeżdżał tylko na mecze, bez treningów i będę grał tylko pół meczu. Zawodnicy zgodzili się na to, że nie będę trenował, a zostanę w drużynie. Miałem być rezerwowym, bo bez treningów i w moim wieku (35 lat - przyp. red.), szału nie ma. W tej lidze trzeba trenować. Zgodziłem się na takie zasady. Nie planowałem już wyczynów strzeleckich. W pierwszym meczu wszedłem w przerwie za kontuzjowanego kolegę i zdobyłem dwie bramki. W kolejnym meczu wszedłem na boisko od pierwszej minuty i wpadły kolejne dwie bramki. I tak cztery mecze z rzędu. Okazało się, że bez treningów, bez żadnego przygotowania idzie jeszcze lepiej niż poprzednio. To jest w granicach cudu. Ten cud tłumaczę sobie tym, że w sezonie 2016/17 zdobyłem 26 bramek, z których 24 były do pustej bramki, bo tak mi koledzy świetnie dogrywali piłkę, a szczególnie Konrad Słowik. Pozostawało mi tylko strzelać. W minionym sezonie, na wiosnę po odejściu Konrada Słowika (przeszedł do LKS Pisarowce - przyp. red.), role podających przejęli wszyscy pozostali koledzy. Robili to tak doskonale, że na 25 bramek zdobytych przeze mnie, 22 to ich zasługa. Nie kojarzę sytuacji, żebym z połowy boiska przeprowadził akcję i zdobył bramkę. Co więcej, ostatnio koledzy sobie ze mnie żartują. Wymieniamy trawę w obrębie pola karnego pod obydwoma bramkami. Prezes mówi do bramkarza, że teraz będzie miał bardziej miękko. A chłopaki na to, że to Sławkowi wymieniają, bo on tam więcej czasu spędza niż bramkarz. Z tego miejsca ponownie chciałem przeprosić kolegów, że nie pomagam im w zadaniach defensywnych, a na naszej połowie boiska to już całkowicie nawet nie jestem gościem, bo nie kojarzę, żebym tam przebywał. Wielki szacunek dla nich, że za mnie odwalają kawał czarnej roboty i jeszcze na dodatek dogrywają mi piłki do strzelania goli na pustą bramkę. Ten drugi tytuł króla strzelców ponownie im dedykuję, bo to jest w stu procentach ich zasługa. I w kategoriach cudu to rozważam...

Szczegóły w wydaniu Nowego Podkarpacia nr 35/2018 z 29 sierpnia

Martwi cię coś, lub denerwuje? Napisz do Nas!

Pseudonim
Email:
Temat
Wiadomość

Ogłoszenia ostatnio dodane

noimage
SKUPUJEMY MOTOCYKLE
( / Motoryzacja)
noimage
KUPIĘ AUTA za gotówkę
( / Motoryzacja)

All rights reserved: Nowe Podkarpacie Designed by: KAJUS